czwartek, 18 lipcaWiadomości które się liczą
Shadow

Szef PO powiatu przemyskiego podważa istnienie Klubu Radnych PO i nieformalną koalicję z Wspólnie dla Przemyśla. Wszystko przez …

Na mocy jednoznacznego – jak napisał w specjalnym stanowisku przewodniczący Zarządu Powiatu Przemyskiego Platformy Obywatelskiej RP (ZPP PO RP) Artur Pich – zapisu w statucie Platformy Obywatelskiej RP „podejmowanie decyzji w sprawie tworzenia klubu radnych na terenie powiatu” jest wyłączną domeną zarządu powiatu PO RP. Zarząd i rada powiatu nie podjęły uchwał o utworzeniu Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej w Radzie Miejskiej Przemyśla, ani zawarciu jakiejkolwiek koalicji w Radzie Miejskiej Przemyśla. 

 

Takich uchwał nie podjęły również poprzednie władze PO w powiecie – napisano w opublikowanym wczoraj stanowisku Zarządu Powiatu Przemyskiego Platformy Obywatelskiej RP:

 

Wszystko dlatego, że…

Stanowisko przyjęto po tym, jak Paweł Zastrowski,  jak nam się dotychczas wydawało, radny klubu PO, napisał po pamiętnej sesji absolutoryjnej, na której nie było dwoje radnych, „podejrzanych o ucieczkę w nieobecność” przed dyscypliną klubową, którą zarzadził P. Zastrowski, a która miała dać pewne dwa głosy za votum zaufania i absolutorium dla urzędującego prezydenta W. Bakuna. M.in. tych głosów  zabrakło dla uchwalenia wspomnianych uchwał. Wtedy szef klubu radnych PO postanowił na facebook’u wytłumaczyć postępowanie swoich klubowych partnerów:

– (…) radna Stojak jak i radny Jerzy Krużel bez usprawiedliwienia nie pojawili się na głosowaniu, łamiąc tym samym zapisy regulaminu klubu. Osoby śledzące lokalną politykę, doskonale wiedzą, że radna Grażyna Stojak od dłuższego czasu nieformalnie współpracuje z Przewodniczącym Rady Miejskiej – Maciejem Kamińskim (PiS) oraz Wiceprzewodniczącym Januszem Zapotockim (Nasz Przemyśl dawniej SLD), co de facto przyczyniło się do jej odwołania w funkcji przewodniczącej klubu. Pani radna od tego momentu nie uczestniczy w pracach klubu, podważa swoją przynależność do niego, jak również głosuje ramię w ramię z klubem Prawa i Sprawiedliwości.
Jako przewodniczący klubu PO w przemyskiej Radzie Miejskiej mogę naszych wyborców jedynie przeprosić za zachowanie ww. radnych i wyrazić ubolewanie. Zapewniam Państwa, że sprawa ta zostanie poruszona na najbliższym posiedzeniu naszego klubu. 

 

Sprawa poruszyła… PO

I owszem sprawa została poruszona, ale na Zarządzie Powiatu Przemyskiego Platformy Obywatelskiej RP. Miało to się odbyć w obecności Marcin Kierwińskiego, sekretarza generalnego PO, ale ten do zapowiedzianej daty przyjazdu 11 lipca nie dojechał. Zarząd sam uznał, że podejmowanie decyzji w sprawie tworzenia klubu radnych na terenie powiatu „jest wyłączną domeną zarządu powiatu PO RP”, a ten „nie podjął uchwał o utworzeniu Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej w Radzie Miejskiej Przemyśla”. Zarząd Powiatu poszedł w swoim oświadczeniu jeszcze dalej i zakwestionował nieformalną koalicję z zapleczem urzędującego prezydenta – klubem Wspólnie dla Przemyśla (dawniej Kukiz15) – nie podjął uchwał o „zawarciu jakiejkolwiek koalicji w Radzie Miejskiej Przemyśla”. Przypomnijmy, że wynikiem tej koalicji jest m.in. przyznanie PO stanowisko wiceprezydenta, które od przeszło trzech lat pełni Bogusław Świeży, członek PO.

Sęk w tym, że obecny Klub Radnych PO, który jak się okazuje takowym nie jest wg ZPP PO RP, był kiedyś Klubem Radnych KO. Trwał on od wyborów, kiedy obecni radni startowali z list Koalicji Obywatelskiej, do momentu odwołania Grażyny Stojak, głosami P. Zastrowskiego, E. Sawickiej i W. Błachowicza. W między czasie G. Stojak i P. Zastrowski wstąpili do PO. Kiedy zmieniono nazwę klubu z KR KO na KR PO radna G. Stojak zwróciła się Zarządu Regionu PO o opinię w tej sprawie. W ZR PO jest Ewa Sawicka. Jej zdaniem:

Klub PO pozostaje i będzie aktywnie działał nadal, a sprawy wewnętrzne zostaną wkrótce wyjaśnione i rozwiązane. Przewodniczącym Klubu PO jest i będzie Paweł Zastrowski. Klub radnych PO i moja przynależność do niego jest niezmienna – oświadczyła w rozmowie z nami  stanowczo. E. Sawicka.

Tę opinię potwierdza jej klubowy kolega Wojciech Błachowicz:

Klub KO zmienił nazwę na klub PO. Jestem w klubie PO. Taka zmiana ma pełne poparcie Zarządu Regionu, którego członkiem jest p. Ewa Sawicka. Ja potwierdzam, że zmiana nazwy i przewodniczącego klubu PO odbyła się w zgodzie z procedurami klubu i statutu PO. Od dłuższego czasu, a właściwie od wyborów w PO, władze powiatu próbują narzucić swoją wolę radnym. Robią to wg najgorszych wzorców partyjnych PZPR i PiS,  przy wsparciu posła M. Rząsy. Z premedytacją prą w kierunku usunięcia niewygodnych osób z PO. Ja nie jestem aktywnym działaczem, ale z PO usunąć się nie dam. Byłem przewodniczącym PO i jak będzie trzeba wykorzystam znajomość statutu. Dzisiaj radzę nowemu przewodniczącemu i jego Zarządowi, żeby skończył swoje destrukcyjne działania. Taką taktyką wykończy PO do reszty. Atakowanie własnych ludzi dlatego, że mają inne zdanie na funkcjonowanie samorządu spowoduje jeszcze większy rozłam i wojnę. Mam nadzieje, że się opamiętają, a jeśli nie, to Tusk rozgoni wszystkich, bo ewidentnie te działania szkodzą PO i całej opozycji – zakończył W. Błachowicz w odpowiedzi na nasz komentarz do obecnej sytuacji w przemyskiej PO. 

Marek Rząsa, poseł PO, poproszony przez nas o ustosunkowanie się do zarzutu W. Błachowicza odpisał:

Niczego nie będę komentował. Wczorajsze oświadczenie Zarządu Powiatu mówi wszystko w tej sprawie. 

Pozostało nam zapytać Pawła Zastrowskiego, jak on widzi przyszłość klubu i swoją. Otrzymaliśmy oświadczenie:

– Stanowisko Zarządu Powiatu Platformy Obywatelskiej, które ukazało się w wczoraj w mediach społecznościowych jest zadziwiające w swej treści. Pragnę poinformować, że decyzję o zmianie nazwy Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej na Klub Radnych Platformy Obywatelskiej konsultowaliśmy wcześniej z Przewodniczącym Zarządu Regionu Zdzisławem Gawlikiem, następnie pod koniec maja Zarząd Regionu PO wystosował pismo do Przewodniczącego Zarządu Powiatu Artura Picha wyrażając swoje stanowisko, iż z uznaniem podchodzi do utworzenia w Przemyślu Klubu Radnych PO. Zadziwiająca więc okazuje się sytuacja, w której to władza niższej instancji podważa decyzję Zarządu Regionu, prowokując tym samym niepotrzebne napięcia wewnątrz Platformy Obywatelskiej – kończy swoje oświadczenie P. Zastrowski.

 

Wszystkiemu winna… koalicja

Można by na tym oświadczeniu artykuł zakończyć słynnym: „jak będzie? pożyjemy, zobaczymy…” , gdyby nie jedno zdanie z oświadczenia ZPP PO RP: „Zarząd i rada powiatu nie podjęły uchwał o (…) zawarciu jakiejkolwiek koalicji w Radzie Miejskiej Przemyśla.

Wskazuje to, że tak naprawdę powodem konfliktu w przemyskim PO jest osoba, która miała łączyć nieformalną koalicję Wspólnie dla Przemyśla z PO, a rozbija na frakcje lokalną Platformę Obywatelską. To osoba, a właściwie osoby, które stanowią zaplecze prezydenta Przemyśla Wojciecha Bakuna, a geneza konfliktu sięga, jak się wydaje, początków obecnie trwającej kadencji.

– Między Klubami KO a ówczesnym Klubem Kukiz15 (dzisiaj Wspólnie dla Przemyśla) do dnia dzisiejszego trwa, nazwijmy to, nieformalna koalicja, to znaczy koalicja, która nie została przypieczętowana żadnym dokumentem a zwykłą dżentelmeńską umowa – tłumaczy P. Zastrowski.

– Do stołu usiedli wszyscy radni obu klubów wraz z prezydentem Wojciechem Bakunem, nie pamiętam czy ktoś z radnych był nieobecny, natomiast wszyscy było zaproszeni. Wówczas, kiedy powstawał Klub KO przewodniczącym powiatu był Tomasz Schabowski, nie mam wiedzy aby ktokolwiek z ówczesnego zarządu wpływał na jego powstanie, nazwę czy regulamin. Członkiem Platformy jestem od jesieni ubiegłego roku – tłumaczy P. Zastrowski.

Z Tomaszem Schabowskim nie udało nam się skontaktować, zapytaliśmy więc Grażynę Stojak.

– Nie będę odpowiadać. Tłumaczy się winny. A więc nie ja, odpowiedziała.

Zapytaliśmy więc, co Jerzy Krużel pamięta z tamtego okresu, kiedy KO rozmawiało z Kukiz15:

– Do koalicji z Kukiz15 najbardziej zachęcali W. Błachowicz i E. Sawicka, nie wszyscy radni KO byli przekonani w pełni, ale w końcu wszyscy członkowie klubu się na nią zgodzili. Do dzisiaj nie ma jednak umowy, spisanych zasad współpracy i celu koalicyjnego.  Dlatego nie ma akceptacji władz powiatowych PO dla funkcjonującej koalicji i to wynika z opublikowanego stanowiska.

To się przekłada na konflikt w klubie i w partii? – pytamy J. Krużela:

– Ja nie jestem członkiem PO, ale jako radny należący do klubu radnych KO nie zamierzam być zakładnikiem skrajnej grupy do której zaliczam m.in. A. Zapałowskiego i M. Majkowskiego. Wykorzystuje nas i wizerunek PO do swojej działalności niezgodnej z ideałami partii, z którymi się identyfikuję. Całe zamieszanie wokół uchwały dot. osób LGBT czy uchwalenie Parku Kulturowego w proponowanym kształcie, to działania przeciwko mieszkańcom Przemyśla. Na to się nie godzę, zakończył J. Krużel.

J. Krużel i G. Stojak nie zgodzili się na zmianę nazwy klubu z KR KO na KR PO i nie wstąpili do nowego klubu. Oboje zostali zawiadomieni o posiedzeniu klubu, nie pojawili się na nim, a mogli wyrazić swoje stanowisko.

– Nie mamy do czynienia z powstaniem nowego klubu, a jedynie ze zmiana jego nazwy, do dnia dzisiejszego nie otrzymałem od Państwa radnych rezygnacji z członkostwa – informuje P. Zastrowski.

Nie akceptowany przez powiatowy zarząd PO klub radnych PO tworzą: przewodniczący P. Zastrowski, E. Sawicka i W. Błachowicz.

 

Przyszłość KO/PO

– Konflikt to zdecydowanie zbyt mocne określenie – odpowiada P. Zastrowski. – Klub Platformy Obywatelskiej (wcześniej KO) wspiera i współpracuje z Prezydentem Przemyśla Wojciechem Bakunem od początku tej kadencji. Jednocześnie nie sposób nie zauważyć, różnic światopoglądowych pomiędzy naszymi klubami, jak chociażby w sprawie tej nieszczęsnej deklaracji wyrażającej sprzeciw wobec promocji i afirmacji ideologii tak zwanych ruchów LGBT. Finalnie to właśnie Pan prezydent przekonał radnych swojego klubu, co pozwoliło uchylić szkodliwy dla naszego miasta dokument, tłumaczy P. Zastrowski.

Jednak dwoje radnych PO od dłuższego czasu głosuje inaczej niż cały klub i koalicja… Dlaczego? P. Zastrowski odpowiada:

O to należało by zapytać tej dwójki. Od czasu zmiany przewodniczącego nie uczestniczą tak w pracach jak i spotkaniach klubu – zakończył z nami rozmowę.

Jak widzi przyszłość klubu i los PO w radzie miejskiej A. Pich?

– Źródłem konfliktu jest łamanie statutu PO i to wyraźnie wynika ze stanowiska ZPP PO RP, jest tam też zapisana jego przyszłość – przekazał nam enigmatycznie szef powiatowej PO.

Dzisiaj na regionalnej stronie internetowej PO ma być opublikowane stanowisko Zarządu Regiony PO w tej sprawie.

I teraz możemy już zakończyć: „co będzie dalej? pożyjemy, zobaczymy…”

 

Mariusz Sidor

Zdęcia: FB konta publiczne polityków i samorządowców występujących w tekście.

 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments